Zdarza mi się niejednokrotnie słyszeć od ludzi, że życie ucieka im przez palce, że nic szczególnego u nich się nie dzieje, że mało jest w tym życiu pozytywnych doświadczeń, radości…Co więcej, narzekają, że pochłonęła ich monotonia i codzienność, a entuzjazm, spontaniczność i apetyt na życie zostały zdominowane przez codzienność i jej towarzyszkę RUTYNĘ!
Oczywiście składa się na to wiele aspektów, w tym z pewnością negatywne schematy i nawyki działania, które z czasem zaczynają dominować w naszym życiu, relacjach… Zaczynamy mniej lub bardziej świadomie rezygnować z siebie, swoich zainteresowań, pasji. Przestajemy cieszyć się z drobiazgów, doceniać to, co mamy, co osiągnęliśmy, bo biegniemy tu i tam, zdobywamy to i owo, bierzemy udział w wyścigach o materialne dobra w duchu powszechnego konsumpcjonizmu. Niestety na dłuższą metę jest to bardzo męczące i destrukcyjne, a przede wszystkim zaczyna nas uwierać. Nie zawsze wiemy, co z tym zrobić, niekiedy nie mamy wystarczającej motywacji, szczególnie, gdy rozejrzymy się wokół i stwierdzimy, że wszyscy tak funkcjonują. A gdyby jednak przełamać ten schemat i nie bacząc na to, co robią inni wokół, pójść za radą profesora Wiktora Osiatyńskiego, która brzmi następująco:
(…) Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność.
Najlepiej zrobić to od razu, tu i teraz, nie czekać, nie odwlekać! Jeśli mamy dość rutyny, monotonii w naszym życiu, nie czujemy się szczęśliwi, to warto wprowadzić zmiany. Miejmy świadomość, że zmiany na lepsze zależą w dużej mierze od nas, więc warto podjąć działanie. Jak to zrobić?
Zdaniem psychologów analizujących przeświadczenie ludzi o tym, że mogą kontrolować swoje otoczenie, można wyodrębnić dwie zasadnicze, skrajnie od siebie różne, postawy. Pierwsza z nich charakteryzuje osoby przekonane, że mogą zmieniać świat, wierzące, że wprawdzie nie są w stanie kontrolować wszystkiego, ale mogą panować przynajmniej nad zjawiskami, które dotyczą ich bezpośrednio. Te osoby podejmują działania, które mają wpływ na ich życie prywatne, zawodowe, zmieniają to, co negatywne i poszukują tego, co daje im prawdziwą radość. Druga postawa typowa jest dla osób, które uważają, że są zdane na łaskę i niełaskę losu i nie mają żadnego wpływu na to, co im się przydarza. Zwykle ich działanie jest reakcją na oddziaływanie otoczenia i narzekaniem na to, co ich spotyka. Czasami przypominają życiowych frustratów, którzy są na tyle pogrążeni w codzienności i monotonii, że cechuje ich bierność i apatia.
Powstaje pytanie, w której grupie znajduje się większość ludzi? Odpowiedź jest dość oczywista, zważywszy, w jaki sposób podchodzimy do naszego życia. Tak się niestety składa, że większość ludzi nisko ocenia swoją podmiotowość i możliwość wpływania na swoje życie. Brak im zatem przekonania, że ich inicjatywa coś zmieni, więc z niej rezygnują. Często też odradzają działanie innym, mierząc ich zapewne swoją miarą i uznając, że nic nie da się zrobić, więc pozostaje jedynie narzekać i trwać w rutynie, której nie akceptują. Och! Jak dobrze, że istnieją także ci, którzy chcą być kowalami własnego losu, robią coś, próbują zmieniać świat i zachęcają do tego otoczenie. Istotne, iż swoim przykładem motywują innych, a optymistycznym nastawieniem dają nadzieję! Być może takich osób jest mniej, ale one mogą być dla nas inspiracją.
Powstaje pytanie, w której grupie znajduje się większość ludzi? Odpowiedź jest dość oczywista, zważywszy, w jaki sposób podchodzimy do naszego życia. Tak się niestety składa, że większość ludzi nisko ocenia swoją podmiotowość i możliwość wpływania na swoje życie. Brak im zatem przekonania, że ich inicjatywa coś zmieni, więc z niej rezygnują. Często też odradzają działanie innym, mierząc ich zapewne swoją miarą i uznając, że nic nie da się zrobić, więc pozostaje jedynie narzekać i trwać w rutynie, której nie akceptują.
Och! Jak dobrze, że istnieją także ci, którzy chcą być kowalami własnego losu, robią coś, próbują zmieniać świat i zachęcają do tego otoczenie. Istotne, iż swoim przykładem motywują innych, a optymistycznym nastawieniem dają nadzieję! Być może takich osób jest mniej, ale one mogą być dla nas inspiracją.
